Black Friday - Stary Browar Poznań

Diagnostyka - punkt pobrań Luboń ul. Armii Poznań 33

Berdychowski Volkswagen -  id5

Strona główna / Aktualności / Jesiennie na Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym

Jesiennie na Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym

Złota polska jesień sprzyja historycznym wyprawom w nietypowe miejsca z dala od utartych szlaków turystycznych. Specyficzną grupę zabytków stanowią fortyfikacje, zwykle lepiej widoczne w terenie, gdy z drzew opadną liście, a na polach nie ma upraw. Jednym z najciekawszych systemów umocnień nie tylko w Wielkopolsce, ale także w Europie jest Międzyrzecki Rejon Umocniony. Wiele wypraw do tego szczególnego miejsca zorganizowali członkowie Towarzystwa Miłośników Miasta Lubonia.

 Po zakończeniu pierwszej wojny światowej straty terytorialne dla Niemiec były nie do zaakceptowania. Od początku w planach strategicznych zakładano w przyszłości wojnę z Francją, wojnę, która miała zmyć upokorzenie oraz hańbę Traktatem Wersalskiego. Obawiano się jednak reakcji Polski związanej od 1921 roku umowami sojuszniczymi gwarantującymi nie tylko współpracę i wymianę wojskową, ale również wspólne prowadzenie działań zbrojnych przeciwko ewentualnemu agresorowi. Nie bez znaczenia były także obawy przed bitnością armii koalicjanta sprawdzonej w trakcie zwycięskich powstań oraz wojny z bolszewikami 1919-1921. Mogło to spowodować dość ryzykowną walkę na dwóch frontach, która podczas Wielkiej Wojny doprowadziła do klęski Cesarstwa Niemieckiego.

Front Ufortyfikowany Łuku Odry i Warty zrealizowano w miejscu o wyjątkowym znaczeniu strategicznym zwanym Bramą Lubuską lub Wrotami Berlińskimi. Przez nią przebiegał bowiem najkrótszy trakt komunikacyjny prowadzący z Warszawy, przez Poznań do Berlina. Skłaniało to polskich sztabowców do planowania ewentualnej ofensywy właśnie na tym kierunku. Do tego jeszcze od granicy do stolicy Niemiec było zaledwie około 160 kilometrów, co stanowiło relatywnie niewielki dystans do pokonania przez ówczesne mobilne oddziały.

Prace rozpoczęto w 1934 roku pod pretekstem regulacji cieków wodnych w ramach Linii Niesłysz-Obra. Jednak zasadniczy projekt rozbudowy umocnień opracowano w 1935 roku w ramach koncepcji Frontu Ufortyfikowanego. Miały go tworzyć w pierwszej linii schrony wyposażone w karabiny maszynowe, moździerze, miotacze ognia oraz działa przeciwpancerne zamontowane w stalowych kopułach i  kazamatach. W drugiej linii miały się znaleźć obiekty bojowe wyposażone w dalekosiężną artylerię, również zabezpieczoną pancerzami. Prace wstrzymano wiosną 1938 roku przede wszystkim ze względu na ogromne koszty przedsięwzięcia.

Mimo że zrealizowano tylko około 25% pierwotnego zamierzenia powstał jeden z największych oraz najbardziej skomplikowanych systemów obronnych w Europie. Pod względem rozmachu wyprzedza go jedynie słynna francuska Linia Maginota.

Tekst oraz opisy zdjęć:

Przemysław Maćkowiak

Prezes TMML

Największy ciężki schron Linii Niesłysz-Obra powstał w latach 1935-1936 na północnym odcinku umocnień na Lisiej Górze w pobliżu Starego Dworku. Później wszedł on w skład Grupy Warownej Ludendorff, powstającej w kilku etapach. Umocnienia o charakterze eksperymentalnym oraz szkoleniowym umożliwiały kontrolę dogodnej przeprawy w zakolu rzeki Obry. Detaszowane stanowisko armaty przeciwpancernej broniącej mostu oraz jego przedpola było połączone z głównym dziełem Werk 522 (Pz.W. 865) za pomocą chodnika wykonanego z żelbetowych prefabrykatów. Obecnie jest to jedno z częściej fotografowanych miejsc tej grupy warownej
fot. Przemysław Maćkowiak
W pierwszym etapie realizacji tego wyjątkowego systemu umocnień budowniczowie szczególną uwagę zwracali na zabezpieczenie najważniejszych przepraw wodnych. W efekcie na Linii Niesłysz-Obra powstało dziesięć mostów zwodzonych – dwa obrotowe oraz osiem przesuwno-przechylnych. Na zdjęciu widoczna jest częściowo obrócona płyta pomostowa przeprawy D812 zbudowanej w latach 1936-1937 w Starym Dworku, z prawej zachodni przyczółek mieszczący maszynownię. Długość przęsła wynosi około 23 metry, natomiast całość mostu to około 52 metry. Tak na marginesie, to jeśli pociecha na wyprawie ma za dużo energii, to zawsze można ją zaprząc do napędu mechanizmu mostu obrotowego. Jak widać Michalina z kolegą bez problemu dawała sobie radę
fot. Przemysław Maćkowiak
W Pz.W. 598 zbudowanym w latach 1936-1937 w pobliżu Przetocznicy zachowała się jedyna w całości na całym Froncie Ufortyfikowanym Łuku Odry i Warty kopuła trójstrzelnicowa 2P7 dla ciężkiego karabinu maszynowego MG 08 powszechnie stosowana we wcześniejszych dziełach. Z tyłu z lewej widoczna jest kopuła obserwatora piechoty 23P8. Jesienna migawka z „tatusiowego” wyjazdu z pociechami członków Towarzystwa Miłośników Miasta Lubonia
fot. Przemysław Maćkowiak
Schronów, propagandowo nazwanych Panzerwerk, powstało w sumie około stu. Pz.W. 717 z Grupy Warownej Scharnhorst zbudowano w latach 1938-1939. Funkcjonuje w nim całoroczna trasa turystyczna w ramach Muzeum Fortyfikacji i Nietoperzy znajdującego się w Pniewie. Na zdjęciu elewacja tylna schronu
fot. Przemysław Maćkowiak
Na górnej kondygnacji Pz.W. 717 częściowo odtworzono wyposażenie pomieszczeń. Kilka lat temu w „czasach przedpandemicznych” zorganizowaliśmy niewielką sesję fotograficzną podczas imprezy rekonstrukcyjnej „Przełamanie” przygotowanej przez muzeum. Na zdjęciu członkowie Towarzystwa Miłośników Miasta Lubonia w izbie dowódcy schronu bojowego. Warto wspomnieć, że przełamanie Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego nastąpiło w nocy z 29 na 30 stycznia 1945 roku na drodze Kaława-Wysoka w pobliżu Grupy Warownej Scharnhorst dzięki śmiałemu rajdowi oddziału czołgów radzieckich dowodzonych przez majora Aleksieja Karabanowa. Jednostka ta wchodziła w skład 44. Gwardyjskiej Brygady Pancernej pułkownika Iosifa Gusakowskiego
fot. Jacek Dyrla-Dohmann
Niesamowitych wrażeń zawsze dostarcza spacer po systemie podziemnym łączącym schrony centralnego odcinka Frontu Ufortyfikowanego Łuku Odry i Warty. Tunele liczą w sumie ponad 32 kilometry, natomiast przebiegają na głębokości do 52 metrów. Osią systemu jest główna droga ruchu o długości ponad dziesięć kilometrów. Prowadzi do niego wjazd główny usytuowany w pobliżu Wysokiej, powstały też Pętla Boryszyńska oraz Nietoperska stanowiące zaplecze magazynowe dla niezrealizowanych baterii pancernych. Docelowo miała w nich jeździć kolejka wąskotorowa z elektrycznymi lokomotywami zasilanymi akumulatorowo. Największe pomieszczenia to tak zwane dworce umożliwiające mijanie się składów oraz ich serwisowanie. Na zdjęciu zalany wodą dworzec Otto
fot. Przemysław Maćkowiak
Umocnienia Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego są mekką miłośników fortyfikacji oraz historii nie tylko z naszego kraju. Na zdjęciu w środku Jacek Podemski – dziennikarz i eksplorator, autor między innymi serii programów „Wstęp wzbroniony” emitowanych w TVN Turbo; z lewej właściciel Fortu Wielka Księża Góra w Grudziądzu – Dariusz Sonnenfeld, w tle obrotowy most D812 w Starym Dworku
fot. Przemysław Maćkowiak
Jedną z ciekawszych lokalnych atrakcji jest Kolejka Ogrodowa Nietoperek zbudowana przez pasjonata kolejnictwa Jerzego Jóźwiaka. Wzdłuż torowiska powstały w skali 1:6 lokalne stacje kolejowe, infrastruktura, a nawet Panzerwerk! Paradoksem jest to, że na normalnotorową stację w Nietoperku ostatni pociąg osobowy wjechał w 1989 roku, a do mniejszego modelu, jak widać wciąż docierają składy z turystami
fot. Przemysław Maćkowiak
Po wstrzymaniu prac przy Froncie Ufortyfikowanym wiele elementów wyposażenia pierwotnie przeznaczonego dla tej linii umocnień wykorzystano przy realizacji Wału Atlantyckiego między innymi na terenie okupowanej Francji. Na zdjęciu sześciostrzelnicowa kopuła 20P7 dla dwóch MG 34 znajdująca się w Muzeum D-Day Omaha w Vierville sur Mer. Jest ono poświęcone pamięci amerykańskich żołnierzy poległych na jednym z dwóch przydzielonych im odcinków plaży podczas lądowania aliantów w Normandii 6 czerwca 1944
fot. Przemysław Maćkowiak

Rafał Wojtyniak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.