Auto serwis Wiry

Sprzedaż nieruchomości z wolnej ręki przy ulicy Krótkiej 8 w Luboniu

Berdychowski Volkswagen -  id5

Strona główna / Aktualności / Marzenia młodej damy się spełniają

Marzenia młodej damy się spełniają

Niezwykle utalentowana i ambitna lubonianka Blanka Lubina Urban na rok przenosi się za ocean, aby tam odbyć wymarzone stypendium w amerykańskim liceum.

Korzenie

Blanka Lubina Urban przyszła na świat w stolicy Wielkopolski, od urodzenia dorasta w Luboniu. Z naszym miastem związana jest jej rodzina. Rodzice – Anna i Miłosz pracują w branży wydawniczej. Warto wspomnieć, że przebywający obecnie na emeryturze dziadek Blanki – Tadeusz Urban przez ćwierć wieku był dyrektorem lubońskiego Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych „Kom-Lub”. Ponieważ w domu często porozumiewają się w języku angielskim, od dzieciństwa była bardzo otwarta na inne kultury oraz języki, podobnie jak jej dwie młodsze siostry Emma i Kornelia.

Edukacja

Blanka jest absolwentką Prywatnej Dwujęzycznej Polsko-Angielskiej Szkoły Podstawowej przy ul. Piwnej w Poznaniu. „Szkoła ta pomogła mi dojść do miejsca, w którym jestem dzisiaj. Nauczyciele niesamowicie mnie wspierali, szczególnie nauczycielki języka angielskiego, pod których opieką zostałam podwójną laureatką konkursów języka angielskiego – olimpiady OJAJ (Olimpiada Języka Angielskiego dla Juniorów) jak i wojewódzkiego konkursu języka angielskiego” – wspomina Blanka. Obecnie młoda dama uczęszcza do jednej z najstarszych poznańskich szkół średnich – II Liceum Ogólnokształcącego im. Generałowej Zamoyskiej i Heleny Modrzejewskiej w Poznaniu, realizując program matury międzynarodowej International Baccalaureate w klasie pre-IB.

Marzenia się spełniają – warto je mieć…

Od dzieciństwa Blanka marzyła o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych. „W rodzinie ubóstwiamy popularny dla Amerykanów mindset (sposób myślenia) mówiący: jeśli włożysz w coś dosyć pracy, osiągniesz wszystko, czego pragniesz. Ponieważ w domu posługujemy się głównie językiem angielskim, cel zawsze wydawał mi się bliski. Rozważałam różne programy stypendialne, ale ostatecznie postanowiłam ubiegać się o stypendium FLEX (Future Leaders Exchange). Na stronie Programu dowiedziałam się, że Ambasada Stanów Zjednoczonych oraz American Councils for International Education zapraszają do aplikowania do programu Departamentu Stanu USA. Wiedziałam, że to moja jedyna opcja, jeżeli naprawdę myślę o wyjeździe do amerykańskiego liceum, więc się przyłożyłam. Po wielu miesiącach pisania esejów, testów i rozmów online oraz serii obowiązkowych wywiadów lekarskich, osiągnęłam pożądany efekt. Moje marzenie się spełni” – mówi z radością i satysfakcją Blanka.

Wyjazd

Niezwykle utalentowana i ambitna stypendystka 18 sierpnia przeniosła się na rok do Bolivar, miasta w Stanach Zjednoczonych, w południowo-zachodniej części stanu Missouri, gdzie będzie uczęszczać do lokalnej szkoły – Bolivar High School. Podejmując inspirujące, ciekawe i wymarzone wyzwanie, ten niezapomniany czas spędzi u rodziny goszczącej – Nicole i Roberta. Mieszkając z nimi, będzie zgłębiała wiedzę o ich kulturze oraz prezentowała nasze piękne polskie tradycje (już zaplanowali wspólne pieczenie gołąbków). Blanka – pomimo niezwykłej ekscytacji – ogromnie się denerwuje, ponieważ będzie to jej pierwszy do Ameryki, jak również pierwszy w pełni samodzielny wyjazd. „Trudno opisać co FLEX-erzy przeżywają przed wyjazdem. W momentach pakowania walizek jesteśmy w rozsypce, ponieważ zostawiamy za sobą nie tylko nasze znajome otoczenie, lecz również akurat tę jedną ulubioną koszulkę, która ginie akurat przed wyjazdem. Za to w momentach czytania o naszych przyszłych szkołach, kursach, możliwościach, które otwierają się przed nami dzięki stypendium, w naszych oczach z całą pewnością widać błyszczące gwiazdki. Mam szczęście, że moi rodzice zawsze mnie wspierają. Od dzieciństwa pchają mnie w objęcia każdej szansy, która jest w zasięgu. Dlatego, choć z bólem serca, wszyscy celebrowaliśmy moje stypendium, ponieważ był to owoc ciężkiej pracy nas wszystkich. Ponieważ moja rodzina jest bardzo zżyta, wiem, że będzie widać puste miejsce przy stole na cotygodniowych niedzielnych obiadach u babci. Również dalsza rodzina jest podekscytowana perspektywą mojego wyjazdu i wszyscy mocno trzymają za mnie kciuki”.

Hobby

Jedną z życiowych pasji Blanki jest czytanie. Odkąd pamięta, „połyka” książki, kiedy tylko może. Kilka lat temu przerzuciła się na czytanie po angielsku, co niezwykle pomogło w poszerzeniu jej zasobu słownictwa. Kolejnym hobby, które nabyła podczas pandemii i związanego z tym zamknięcia w domu jest oglądanie seriali medycznych – oczywiście w oryginale. Nie pamięta, kiedy ostatnio przeczytała lub obejrzała coś w języku polskim (pomijając lektury szkolne). Bardzo ją wciągnął serial Grey’s Anatomy (pl. Chirurdzy oraz New Amsterdam). Pomimo nawału zajęć, od roku trenuje sztukę walki taekwondo. Lubi też biegać, słuchać muzyki oraz czytać komiksy, mangi, oglądać anime.

„Mam nadzieję, że dzięki rocznemu pobytowi w USA stanę się bardziej samodzielna, odpowiedzialna, jeszcze bardziej zaradna oraz poznam swoje mocne i słabe strony. Cieszę się na codzienne obcowanie z kulturą i językiem Stanów Zjednoczonych, nie mogę się doczekać funkcjonowania w wielokulturowej społeczności. Życzcie mi szczęścia! Wish me luck!” – powiedziała przed wyjazdem Blanka.

Niezwykle utalentowanej, ambitnej i przeuroczej Blance Lubinie życzymy szczęścia! We wish you luck. Jednocześnie mamy nadzieję Blanko, że nie zapomnisz o naszym periodyku i w wolnych chwilach napiszesz dla nas felietony-relacje, okraszając je foto z Twojego wymarzonego pobytu w USA. Trzymamy za Ciebie kciuki.

Paweł Wolniewicz

 

Foto. Zb. Blanki Urban

Paweł Wolniewicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.