Gdy pierwsze promienie słońca wpadają przez okna, wielu z nas odruchowo sięga po ściereczki, odkurzacze i płyny do mycia. Wiosenne porządki to nie tylko tradycja, ale też sposób na odświeżenie przestrzeni i poprawę samopoczucia. Jednocześnie wiosna to dobry moment, by pomyśleć także o środowisku, bowiem 22 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Ziemi.
Psycholodzy zwracają również uwagę na fakt, że porządkowanie przestrzeni daje poczucie kontroli i ukojenia. Kiedy wokół panuje chaos, nasz mózg odbiera to jako sygnał obciążenia i uruchamia mechanizmy stresowe. Podnosi się wtedy poziom kortyzolu, który w nadmiarze może prowadzić do zmęczenia, problemów z koncentracją, a nawet obniżenia odporności. Z kolei uporządkowane otoczenie działa uspokajająco, pomaga w skupieniu i dosłownie „czyści głowę” z nadmiaru bodźców.
Lekarze podkreślają również, że ruch towarzyszący sprzątaniu: schylanie się, przenoszenie rzeczy, ścieranie kurzu, wyrywanie zielska czy grabienie liści działa jak lekka gimnastyka. Nawet pół godziny takiej aktywności poprawia krążenie, dotlenia organizm i sprzyja wydzielaniu endorfin, naturalnych substancji poprawiających nastrój.
Warto więc potraktować wiosenne porządki nie jako przykry obowiązek, lecz jako naturalny sposób na odnowę zarówno domu i jego otoczenia, jak i samego siebie. Czyste wnętrze to spokojniejszy umysł, a mniejszy poziom kortyzolu oznacza więcej energii i lepsze samopoczucie na co dzień.
Wiosenne porządki mogą być doskonałą okazją, by wprowadzić bardziej ekologiczne nawyki: segregować odpady, oddawać niepotrzebne rzeczy do ponownego użycia, kupować z “drugiej ręki”, ograniczać użycie plastiku czy sięgać po naturalne środki czystości i ochrony roślin.
Jednym słowem, porządek to najlepszy sposób, by powitać wiosnę – w czystym domu, z lżejszą głową i z troską o planetę.
Beata Spychała

Gazeta Lubońska – portal mieszkańców Lubonia



