20 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pszczół. To doskonała okazja, by przypomnieć sobie, jak ogromne znaczenie mają pszczoły i inne owady zapylające dla naszego życia, środowiska naturalnego oraz rolnictwa.
Data święta nie jest przypadkowa. Tego dnia urodził się Anton Janša – słoweński pszczelarz uznawany za pioniera nowoczesnego pszczelarstwa. Pochodził z rodziny pszczelarskiej, a jego wiedza i doświadczenie miały duży wpływ na rozwój tej dziedziny w całej Europie.
Jako przyrodnik i pasjonat posiadający niewielką przydomową hodowlę dzikich pszczół zachęcam wszystkich do ochrony tych małych zapylaczy. Są one niezwykle potrzebne środowisku, a ich praca ma ogromne znaczenie dla działkowców, ogrodników, sadowników, rolników i hodowców. Zapewniając dzikim pszczołom schronienie i odpowiednie warunki do życia, dbamy jednocześnie o przyrodę i jej przyszłość. W czasach intensywnej urbanizacji i powstawania nowych osiedli warto szczególnie zadbać o zwiększenie liczebności dzikich pszczół. Każdy z nas może w tym pomóc.
Zachęcam do budowania oraz montowania domków i hotelików dla owadów. To właśnie dzikie pszczoły najczęściej korzystają z takich schronień w okresie letnim. Najbardziej rozpoznawalnymi gatunkami są pszczoła murarka ogrodowa oraz murarka rogata. Te niewielkie owady wykonują ogromną pracę, zapylając kwiaty, drzewa owocowe, warzywa i wiele innych roślin podczas zbierania pyłku i nektaru.
Domki dla owadów można wykonać samodzielnie lub kupić w sklepach ogrodniczych czy u lokalnych rzemieślników. Odpowiednim materiałem do zakładania gniazd są rurki trzcinowe o średnicy od 8 do 12 mm. Takie otwory można również wywiercić w drewnianych pieńkach, które stanowią bezpieczne miejsce dla małych zapylaczy. Dzikie pszczoły chętnie zasiedlają także stare, spróchniałe drzewa, opuszczone dziuple czy szczeliny w murach. Domki najlepiej ustawiać lub montować w miejscach osłoniętych od deszczu, silnego wiatru i zalania. Obecność człowieka nie stanowi dla tych owadów problemu. Dzikie pszczoły prowadzą samotny tryb życia i są bardzo łagodne. Żądlą niezwykle rzadko, dlatego można je obserwować bez obaw.
Cykl życia dzikich pszczół jest bardzo ciekawy i może być doskonałą lekcją przyrody dla dzieci i młodzieży. Wiosną z kokonów wygryzają się dorosłe osobniki, które rozpoczynają loty i zapylanie kwiatów. Po kopulacji samica składa jaja w przygotowanych rurkach lub szczelinach. Po kilku dniach wykluwają się larwy, które żywią się pyłkiem zgromadzonym przez matkę. Następnie tworzą kokony, w których przechodzą kolejne etapy rozwoju aż do osiągnięcia postaci dorosłej. Jesienią i zimą owady pozostają w stanie odrętwienia, oczekując nadejścia wiosny. Ich życie trwa zaledwie około dwóch miesięcy, jednak w tym czasie wykonują niezwykle ciężką pracę. Odpoczywają jedynie nocą lub podczas chłodnych i deszczowych dni. Domki dla owadów mogą być również piękną ozdobą ogrodów działkowych, przydomowych ogródków czy balkonów. Łączą funkcję dekoracyjną z troską o środowisko naturalne.
Osoby bardziej zainteresowane tematem mogą rozpocząć własną, niewielką hodowlę dzikich pszczół, kupując kokony i zdobywając wiedzę od działkowców czy pasjonatów przyrody. Wbrew pozorom nie jest to skomplikowane zajęcie, ponieważ dzikie zapylacze są samodzielne i nie wymagają takiej opieki jak pszczoły miodne w pasiece.
Pszczoły miodne tworzą natomiast rozbudowane rodziny liczące od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy osobników. Mieszkają w ulach przygotowanych przez pszczelarzy i gromadzą zapasy miodu oraz pyłku na okres zimowy. Pszczelarz zajmuje się opieką nad rodzinami pszczelimi oraz pozyskiwaniem miodu i innych produktów pszczelich, takich jak wosk, propolis czy pyłek.
W kwietniu, podczas spotkania w Domu Kultury Remiza w Plewiskach poświęconego ochronie dzikich pszczół i budowie domków dla owadów, miałem okazję opowiedzieć o cyklu życia dzikich zapylaczy oraz o swojej małej przydomowej hodowli.
Jeszcze raz zachęcam wszystkich czytelników oraz osoby zainteresowane losem przyrody do pomocy dzikim pszczołom. Nawet niewielkie działania mogą przyczynić się do ochrony tych niezwykle pożytecznych owadów i zachowania równowagi w naszym środowisku.
Z pszczelarskim pozdrowieniem Zbigniew Henciel

Gazeta Lubońska – portal mieszkańców Lubonia




