Maj tradycyjnie upłynął pod znakiem matur i egzaminów klas ósmych. Dla tysięcy uczniów był to jeden z najbardziej stresujących momentów w całym roku szkolnym. Matury odbyły się w dniach 4-6 maja (podstawa), a rozszerzenia i egzaminy ustne trwały do końca miesiąca. Termin egzaminów ósmoklasisty przypadł natomiast na 11–13 maja. Choć formuła egzaminów nie zaskoczyła dużymi zmianami, emocji nie brakowało. Porozmawialiśmy z lubońskimi maturzystami oraz z ósmoklasistką, aby dowiedzieć się więcej o ich zmaganiach.
O maturalnym stresie opowiedziała Jagoda Stando – absolwentka 3 LO w Poznaniu: „Dla mnie ten czas matur był dużo spokojniejszy, niż się wcześniej spodziewałam. Oczywiście stres był ogromny, szczególnie kilka miesięcy przed egzaminami, kiedy człowiek cały czas myśli o tym, że to już zaraz. Jednak kiedy matury faktycznie się zaczęły, okazało się, że z każdym kolejnym egzaminem stres trochę opadał i po prostu przyzwyczajałam się do tej sytuacji. Najbardziej obawiałam się matematyki, ponieważ jestem humanistką i właśnie ten przedmiot zawsze był dla mnie największym wyzwaniem. Mimo wszystko uważam, że poszło mi lepiej, niż zakładałam. Myślę, że często bardziej stresujemy się samą wizją egzaminu niż jego rzeczywistym przebiegiem. Teraz, kiedy matury są już za mną, przede wszystkim czuję ulgę i zmęczenie. To był bardzo intensywny czas, dlatego najpierw chcę po prostu odpocząć i się zregenerować, a dopiero później myśleć o pracy czy dalszych planach związanych ze studiami.”
Maja Knapik, absolwentka Dwujęzycznego LO w Luboniu, mówi o egzaminach maturalnych następująco: „Tegoroczne matury były naprawdę specyficzne i momentami potrafiły zaskoczyć, szczególnie na rozszerzeniach. Wiele osób spodziewało się zupełnie innych typów zadań, a część poleceń była skonstruowana w dość nietypowy sposób. Z jednej strony pojawiały się zadania bardzo proste, a z drugiej takie, które budziły sporo wątpliwości przez swoje niejednoznaczne sformułowania. Dużo emocji wywołała między innymi matura z historii oraz języka polskiego – do dziś w internecie trwają dyskusje o niektórych odpowiedziach i interpretacjach. Poza samymi egzaminami bardzo ważna była też atmosfera w szkołach. Mimo stresu dało się odczuć ogromne wsparcie ze strony nauczycieli. Nawet zwykły uśmiech czy kilka słów przed wejściem na salę dawały poczucie spokoju i przypominały, że nie jest się w tym samemu. Po klasie humanistycznej z rozszerzonym językiem polskim i historią planuję kontynuować swoją drogę właśnie w kierunkach związanych z humanistyką. Rozważam studia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza – szczególnie filologię polską lub historię.”
Antoni Szczepaniak, absolwent Zespołu Szkół Gastronomicznych w Poznaniu, który podszedł do wielu rozszerzonych egzaminów wypowiedział się w taki sposób: „Uważam, że tegoroczne matury podstawowe nie były szczególnie wymagające. Matematyka wydawała się momentami trochę trudniejsza niż w poprzednich latach, ale nadal była do napisania. Podobnie język polski i angielski – największym wyzwaniem okazały się raczej rozszerzenia, szczególnie chemia, WOS i biologia. Chemia była zdecydowanie najtrudniejsza i wiele osób po egzaminie mówiło, że arkusz był naprawdę wymagający. Najbardziej zaskoczyła mnie jednak sama struktura niektórych egzaminów. Widać było, że zmienił się sposób konstruowania odpowiedzi, szczególnie na biologii czy filozofii, gdzie trzeba było jasno postawić tezę, odpowiednio ją uzasadnić albo obalić. Mimo wszystko nie uważam, żeby były to najtrudniejsze matury w nowej formule. Wiele osób porównywało je do egzaminów z 2023 roku, ale moim zdaniem tamte były cięższe.”
A jakie odczucia mieli uczniowie po egzaminach klas ósmych? Oto wypowiedź absolwentki Szkoły Podstawowej nr 2 w Luboniu, Angeliki Gajdzińskiej: „Moim zdaniem tegoroczne egzaminy nie były najtrudniejszymi do tej pory, ale jednocześnie na pewno nie należały do łatwych. Jeszcze tydzień przed egzaminami praktycznie nie odczuwałam stresu – największe emocje pojawiły się dopiero tuż przed pierwszym dniem i egzaminem z języka polskiego. Wiem, że niektórzy stresują się tak bardzo, że czasami nie są nawet w stanie przyjść i napisać egzaminu, dlatego cieszę się, że mnie to ominęło. Egzamin z języka polskiego wspominam całkiem dobrze, szczególnie spodobał mi się temat opowiadania o spotkaniu z bohaterem wybranej lektury obowiązkowej i wspólnej przygodzie związanej z niezwykłym przedmiotem. Był to temat, przy którym można było naprawdę wykazać się kreatywnością. Matematyka również okazała się dla mnie dość łatwa. Oczywiście pojawiły się podchwytliwe zadania, jak co roku, ale myślę, że byłam do tego egzaminu bardzo dobrze przygotowana. Najbardziej stresował mnie język angielski, ponieważ zależało mi na wysokim wyniku. Na szczęście arkusz nie okazał się szczególnie trudny. Liczę na dobre wyniki, ponieważ bardzo chciałabym dostać się do XIV Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu na profil prawniczy. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.”
Małgorzata Wojsz


Gazeta Lubońska – portal mieszkańców Lubonia



