Black Friday - Stary Browar Poznań

Sprzedaż nieruchomości z wolnej ręki - Grupa Rolnik

Berdychowski Volkswagen -  id5

Strona główna / Aktualności / Schrony przeciwlotnicze w okolicach Lubonia

Schrony przeciwlotnicze w okolicach Lubonia

Cz. 2. Zimna Wojna

W tym odcinku opowieści o schronach przeciwlotniczych prześledzimy, jakie instalacje wojskowe powstały w pobliżu Lubonia w okresie powojennym. Był to czas dynamicznego doskonalenia uzbrojenia wynikającego z doświadczeń drugiej wojny światowej. Jedno z największych zagrożeń stanowiła wówczas broń jądrowa. Groźba jej użycia pojawiła się również w związku z wybuchem konfliktu w Ukrainie, choć należy przypuszczać, że jest to bardziej szantaż ze strony Rosji niż realne zagrożenie. Natomiast w kolejnym numerze „Gazety Lubońskiej” dowiemy się, jakie są współczesne zadania zarządzania kryzysowego oraz obrony cywilnej.

 Świat po zakończeniu drugiej wojny światowej został podzielony na dwie zasadnicze strefy wpływów związane z rywalizacją militarną pomiędzy głównymi mocarstwami – Związkiem Radzieckim oraz Stanami Zjednoczonymi. Na Wschodzie przeznaczano ogromne kwoty na zbrojenia, a cała nauka i gospodarka była temu podporządkowana. Zachód nie pozostawał dłużny i tam również starano się uzyskać przewagę. Szczególnie intensywnie wpływy te ścierały się w Europie Środkowej i Wschodniej, podzielonej po 1945 roku Żelazną Kurtyną. Nazwa ta trafnie określała nowy porządek świata ustalony na konferencji w Jałcie, gdzie państwa w sowieckiej strefie wpływów zostały odizolowane od reszty świata. Straciły one suwerenność oraz narzucono im ustrój komunistyczny.

Zimną Wojnę można bardzo różnie definiować, ale wspólnym mianownikiem jest chęć obu stron do uzyskania przewagi nad przeciwnikiem, nie tylko na terytorium Europy, ale również na świecie. W efekcie wybuchały lokalne wojny (Korea, Wietnam), mogące stać się zarzewiem ogólnoświatowego konfliktu, jednak najbardziej obawiano się wojny jądrowej mogącej doprowadzić do totalnej zagłady. Stąd wzajemnie trzymano się w szachu z jednej strony ilością głowic, z drugiej strony coraz nowszymi technologiami. Mimo to świat kilka razy stanął na krawędzi, a najbardziej znany jest kubański kryzys rakietowy w 1962 roku.

Zakończenie Zimnej Wojny spowodował w 1989 roku upadek systemów komunistycznych we wschodniej Europie (Jesień Ludów) oraz formalne rozwiązanie w drugiej połowie 1991 roku samego Związku Radzieckiego (ZSRR – Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich). To właśnie rozpad bloku wschodniego wyeliminował układ dwubiegunowy w polityce międzynarodowej.

Tekst oraz opisy zdjęć:

Przemysław Maćkowiak

Prezes TMML

Bardzo istotną rolę w przyszłych działaniach wojennych przypisywano działaniom lotnictwa wojskowego. Aby odpowiednio zabezpieczyć samoloty budowano na lotniskach specjalne schronohangary, takie jak w obecnej 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach. Jest ona usytuowana stosunkowo blisko Lubonia, więc w przypadku ewentualnego ataku ówczesnego przeciwnika (NATO – Sojusz Północnoatlantycki), czy to konwencjonalnego, czy jądrowego istniało realne zagrożenie zniszczeniem naszego miasta. Na zdjęciu podstawowe samoloty, które można było oglądać na lubońskim niebie w okresie Zimnej Wojny (od lewej): Jak-23 (numer boczny 06), Ts-11 Iskra (1406), Lim-2 (801), Mig-19/Lim-5 (728), Mig-21 (9351). Użytkowane do dziś schronohangary znajdują się po drugiej stronie pasa startowego. Zdjęcie zostało wykonane 28 maja 2021 roku podczas uroczystości przekroczenia 100 000 godzin w powietrzu przez polskie wielozadaniowe myśliwce Lockheed Martin F-16C/D Block52+ obecnie stacjonujące na lotnisku. Warto wspomnieć, że Polska była pierwszym krajem byłego Układu Warszawskiego, który wdrożył na tak dużą skalę nowoczesny oraz zaawansowany zachodni system uzbrojenia. Z prawej dowódca 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego – generał brygady pilot Ireneusz Nowak, w środku Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych – generał Jarosław Mika, z lewej Inspektor Sił Powietrznych – generał dywizji pilot Jacek Pszczoła
fot. Przemysław Maćkowiak
Na wielu lotniskach wojskowych w Wielkopolsce powstały schronohangary wykonane z żelbetowych profili i zamykanych stalowymi wrotami. Od tyłu znajdowała się specjalna komora odchylenia ciągu umożliwiająca rozruch silników odrzutowych wewnątrz budowli. Do dziś są one użytkowane w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach. Na zdjęciu zabytkowy Su-22M4 o numerze bocznym 3620 w takim samym schronohangarze na lotnisku w Pile. Należący do Pilskiego Muzeum Wojskowego nosi barwy ostatniego dowódcy 6. Pułku Lotnictwa Myśliwsko-Bombowego – pułkownika pilota Stanisława Galińskiego. Z kolei pilotów jednostek stacjonujących w Powidzu oraz Bydgoszczy przeszkolono na poligonie w rosyjskim Krasnodarze w użyciu broni jądrowej
fot. Przemysław Maćkowiak
W latach 1961-1968 sformowano cztery brygady artylerii wyposażone w rakiety operacyjno-taktyczne (Biedrusko, Bolesławiec, Choszczno, Orzysz) oraz 14 dywizjonów uzbrojonych w rakiety taktyczne. Były one wyposażone między innymi w samodzielne wyrzutnie rakiet operacyjno-taktycznych zbudowane w oparciu o podwozie działa samobieżnego ISU-152. Jej ciężar w pełnej gotowości bojowej wynosił 41 ton. Na zdjęciu pojazd pochodzący ze zbiorów Muzeum Artylerii w Petersburgu
fot. Przemysław Maćkowiak
Zabezpieczenie strategicznych obszarów Polski zapewniały oddziały wchodzące w skład wojsk obrony powietrznej kraju. Takim miejscem był też Poznań i w 1951 roku utworzono 14. Samodzielny Pułk Artylerii Przeciwlotniczej, później przekształcony w 14. Samodzielny Pułk Artylerii Obrony Powietrznej Kraju. W jego skład wchodził dywizjon dowodzenia, cztery dywizjony ogniowe oraz dywizjon techniczny służący zaopatrywaniu ich w rakiety. Dywizjony ogniowe rozmieszczono w regularnym układzie pierścieniowym wokół miasta. Jeden z nich znajdował się w Lisówkach w pobliżu Dopiewa i był wyposażony w zestawy rakietowe typu S-75 Dźwina. W schronie głównym stanowiska dowodzenia do niedawna znajdowały się stalowe bramy z charakterystycznym maskowaniem, jednak zostały rozkradzione przez złomiarzy
fot. Przemysław Maćkowiak
Wyrzutnie rakiet w dywizjonach ogniowych ustawiano na stanowiskach ziemnych rozmieszczonych w najbardziej skutecznym układzie zwanym „gwiazdą Dawida”. Przeciwlotniczy radziecki zestaw rakietowy typu S-75 Dźwina był przeznaczony do zwalczania celów na średnim i wysokim pułapie. Na ówczesne czasy była to bardzo nowoczesna oraz efektywna broń. Na zdjęciu dwustopniowa rakieta na wyrzutni szynowej SM 90 do niedawna znajdująca się na ekspozycji plenerowej w 31. Bazie Lotniczej w Krzesinach
fot. Przemysław Maćkowiak
Szczególnym miejscem, do którego zawitała 23 listopada 2013 roku ekipa „Wielkopolskiej Enigmy” była wtedy bardzo dobrze zachowana baza 30. Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej stacjonującego do lat dziewięćdziesiątych XX wieku w Trzaskowie w pobliżu Murowanej Gośliny. Sformowany w lipcu 1963 roku był wyposażony w przeciwlotnicze zestawy rakietowe SA-75 Dźwina. Wyjątkowym gościem programu był major Tadeusz Sienniak (czwarty od prawej) przez wiele lat służący w dywizjonie. W przygotowaniu serii programów uczestniczył również Przemysław Maćkowiak (pierwszy z prawej) z Towarzystwa Miłośników Miasta Lubonia specjalizujący się w architectura militaris. Pomysłodawcą „Wielkopolskiej Enigmy” był natomiast Rafał Biernacki (w środku) – dziennikarz oddziału poznańskiego Telewizji Polskiej. Na tle ekipy filmowej oraz gości nieistniejący Magazyn Gotowych Rakiet
fot. Przemysław Maćkowiak
W okresie Zimnej Wojny bardzo istotne było bierne zabezpieczenie przed niespodziewanym atakiem z powietrza. Z tego też względu powstały kolejne schrony przeciwlotnicze związane z obroną cywilną, jednak wiele z nich stanowiło uporządkowane drugowojenne budowle wyposażone w nowoczesne instalacje. Realizowanymi od podstaw były natomiast schrony dowódcze umożliwiające, w przypadku ataku, skuteczne i efektywne kierowanie przez władze samorządowe obroną oraz usuwaniem szkód. Główne stanowisko dowodzenia wojewody poznańskiego, szefa obrony cywilnej województwa, urządzono w piwnicy socrealistycznego budynku szkoły podstawowej nr 15 przy alei Niepodległości w Poznaniu. Ten ciekawy architektonicznie gmach zaprojektował w 1956 roku Jan Wellenger i Włodzimierz Wojciechowski. Mimo protestów społecznych został on zburzony i obecnie na jego miejscu powstał okazały budynek Urzędu Marszałkowskiego. W nieistniejącym schronie znalazły się między innymi pomieszczenia przeznaczone dla wojewody, a także szefa wojewódzkiego inspektoratu obrony cywilnej
fot. Przemysław Maćkowiak
W Starym Puszczykowie powstał schron przeznaczony na zapasowe stanowisko dowodzenia wojewody poznańskiego, a nad nim zbudowano willę maskującą rzeczywiste przeznaczenie kompleksu. Wejście do podziemnego schronu znajdowało się tuż obok domu i było zabezpieczone solidnymi pokrywami. We wnętrzu do dziś zachowało się wiele elementów oryginalnego wyposażenia, takich jak kompletne agregaty prądotwórcze, czy centrala telefoniczna
fot. Przemysław Maćkowiak

Redakcja GL

Gazeta Lubońska - niezależne pismo i portal mieszkańców Lubonia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.