Strona główna / Aktualności / Nie do wiary!
STOJAK NA GAZETY, ŻABKA UL DWORCOWA 03

Nie do wiary!

Aż trudno uwierzyć w to, że upłynął rok odkąd zagościliśmy w Państwa domach. Był to okres trudny i nieprzewidywalny pod wieloma względami dla każdego z nas. Tym bardziej cieszymy się z tego, że nadal możemy pełni pasji i zapału realizować naszą dziennikarską misję w życiu społecznym. Na wstępie od razu nasuwają się pytania: co udało nam się przez ten czas osiągnąć?, z czym musieliśmy się zmagać?, jakie mamy widoki na przyszłość i czy z perspektywy czasu, patrząc oceniamy naszą pracę jako wartościową dla innych i wzbogacającą nas samych o nowe doświadczenia? Na pytania te, choć niełatwe, musimy znaleźć odpowiedzi, na podstawie których wyciągniemy wnioski na przyszłość.

Otoczeni murem reżimu sanitarnego

Niebagatelny wpływ na sytuację naszego czasopisma i innych jemu podobnych, miała z pewnością trwająca pandemia i obostrzenia z nią związane (pandemia, która nawiasem ujmując jeszcze się nie skończyła). Pierwszy numer „Gazety Lubońskiej” pojawił się w sklepach w lipcu ubiegłego roku, dzięki współpracy nawiązanej z wydawcą Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej. I jakoby szalejąca pandemia nie miała dużego wpływu na spadek sprzedaży gazety w późniejszym czasie, tak na naszą pracę miała wpływ niebotyczny. Brak imprez masowych, wydarzeń kulturalnych, wywiadów przeprowadzanych na żywo, spotkań redakcyjnych, ciągła izolacja spowodowały, że czuliśmy się wyobcowani we własnym zawodzie. Był i zresztą jest to nadal, trudny okres dla rynku prasowego w ogóle. Większość periodyków stanęło przed niemałym wyzwaniem, aby zmierzyć się z nową rzeczywistością i problemami jakie ona generuje (co jeszcze przed kilkoma laty byłoby nie do pomyślenia). Tym bardziej podkreślić należy, że to właśnie my, jako zespół osób wcześniej związany z miesięcznikiem „Wieści Lubońskie” odważyliśmy się w tak trudnym dla wszystkich momencie zaistnieć w środowisku lokalnym z nowym tytułem. Okresie czasu wyjątkowo trudnym także dla dziennikarzy, funkcjonujących na rynku mediów i nowo powstających firm. Nie jest tajemnicą, że media w zdecydowanej większości utrzymują się dzięki dochodom z reklam. W momencie kiedy spowolnienie gospodarcze dotknęło większość firm i gospodarstw domowych, istotnym dla społeczeństwa stało się przede wszystkim zaspokajanie podstawowych potrzeb, do których należą wg. hierarchii potrzeb Maslowa potrzeby fizjologiczne i bezpieczeństwa, a dopiero na dalszym planie sytuują się strategie marketingowe czy PR. Tym większą odczuwamy więc satysfakcję wynikającą z tego, że udało nam się w sposób nieprzerwany twórczo pracować i przetrwać ten złożony czas. Teraz z nadzieją spoglądamy w przyszłość, bogatsi o nowe doświadczenia. Dziękujemy, że jesteście z nami, bo to dzięki Wam, nasze działania nabierają sensu i wierzymy, że mają swoją wartość, przekładając się na kształtowanie opinii społecznej. A o tym jak ważna w życiu mieszkańców naszego miasta okazuje się być prasa lokalna świadczą wyniki przeprowadzonego przez nas sondażu (szerzej czytaj na s. …), które tym bardziej motywują nas do dalszej pracy.

FIRMOWE KOSZULKI

Czy mamy powody do zadowolenia?

Znane polskie przysłowie mówi „Nie od razu Kraków zbudowano”, więc stopniowo, małymi krokami staraliśmy się dążyć do realizacji zamierzonych celów, a jedyną przeszkodą stojącą nam na drodze okazał się być deficyt czasu, wynikający ze stosunkowo małej liczby osób wchodzących w skład zespołu redakcyjnego, a nadmiaru pracy oraz ograniczenia związane z trwającą pandemią. Mimo to, przez tych kilkanaście miesięcy staraliśmy się dopracować w szczegółach i wzbogacać kolejne numery „Gazety Lubońskiej” chociażby o nowe rubryki, takie jak: „Dzieje się w rodzinie”, obejmując tym samym tak ważne w życiu każdej familii wydarzenia jak narodziny dzieci, zawarcie związku małżeńskiego, jubileusze czy „Radio MPL” będącej pisemnym sprawozdaniem z cyklu audycji prowadzonych przez Piotra Izydorskiego, odbywających się na antenie Radia MPL w naszej redakcji. Z czasem wprowadziliśmy również kącik rozrywkowy z krzyżówką oraz sondaże, które co miesiąc przeprowadzane są przez naszą redakcyjną koleżankę Magdalenę Wende w pięciu punktach, na terenie naszego miasta (w okolicach sklepu Mateo, Ośrodka Kultury, sklepu Intermarche, rynku w Żabikowie, Zespołu Szkół), których wyniki prezentujemy na łamach naszego czasopisma. Staraliśmy się organizować różnego rodzaju konkursy dla dzieci czy okazjonalne, jak chociażby ten opublikowany w marcowym numerze „GL” z okazji „Dnia Kobiet” czy zorganizowany na naszym fanpage`u. W momencie, kiedy liczba ograniczeń związanych z pandemią COVID-19 zaczęła się zmniejszać i zaistniała możliwość organizowania różnego typu wydarzeń o charakterze kulturalnym i nie tylko, coraz częściej proszono nas o objęcie nad niektórymi z nich patronatu (w ostatnim czasie objęliśmy więc patronatem m.in. twórczość Sergiusza Myszograja, mobilną wystawę upamiętniającą 230. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja, zawody Luboń Track, Piknik rodzinny, otwarcie plaży miejskiej czy zbliżający się Festiwal Smaków Food Trucków). Nie bez przyczyny też, na początku lipca ubiegłego roku, mieliśmy okazję zaprezentować się w programie pod nazwą „Witaj Wielkopolsko!” (program emitowany na żywo w porannym paśmie TVP3 Poznań), gdzie osobą reprezentującą zespół redakcyjny zarówno „Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej” jak i „Gazety Lubońskiej” był nasz redakcyjny kolega Jan Bylczyński. Wydawnictwo Elspiro s.c. wciąż się rozwija. Dbamy nie tylko o jakość  czasopisma, które wydajemy, ale również o rozwój naszego portalu internetowego www.gazeta-lubon.pl oraz Facebook`a, gdzie przybywa nam zarówno użytkowników, liczby odsłon strony, komentarzy czy polubień. Trudno jest nam jednak obiektywnie ocenić samych siebie w kontekście podejmowanych działań i skuteczności, i to niestety na Was, jako na naszych Czytelnikach spoczywać musi ten ciężar. Wierzymy, że poddacie nas sprawiedliwej ocenie.

Sięgnijmy głębiej

Jako wydawnictwo zdecydowaliśmy się w przeciągu tych 12 miesięcy na zakup rozmaitych przedmiotów. Wraz z numerem marcowym „Gazety Lubońskiej”, pojawiły się w niektórych punktach prowadzących sprzedaż naszego miesięcznika, nowe, oklejone naszym logo, estetycznie wyglądające stojaki na gazety. W tym roku udało nam się zakupić również skrzynki na listy. Trzy spośród czterech z nich już rozmieściliśmy w różnych lokalizacjach na terenie Lubonia (szerzej czytaj na s …). Pozwoliliśmy sobie również na zakup kilku banerów z naszym logo, numerami kontaktowymi i hasłem przewodnim „Dla Was będziemy mieli na oku całe miasto”. Jeden z nich zauważymy przejeżdżając ulicą Armii Poznań, kolejny możemy zobaczyć w hali LOSiR, a pozostałe trzy zostaną powieszone wkrótce na boisku Orlik przy ul. Dojazdowej, na Stadionie Miejskim przy ul. Rzecznej, na boisku FC Stella przy ul. Kołłątaja. Nie możemy się też doczekać, kiedy zaprezentujemy się Wam w naszych firmowych koszulkach. Uważny Czytelnik zapyta zapewne, po co to wszystko? Odpowiedź jest prosta. Chcemy być bliżej Was, pomocni, „na wyciągnięcie ręki”. Chcemy nawiązać z Wami dialog i w dalszym ciągu służyć prawdzie życia publicznego.

Zespół

Skład zespołu redakcyjnego odkąd powstała „Gazeta Lubońska” niewiele się zmienił (brakuje wśród nas jedynie Jerzego Nowackiego), natomiast w dalszym ciągu współtworzą go: Jan Bylczyński (administrator portalu, dziennikarz), Paulina Korytowska (red. nacz., dziennikarka, akwizytorka), Władysław Szczepaniak (dziennikarz sportowy, akwizytor), Rafał Wojtyniak (dziennikarz, spec. od fotografii lotniczej) oraz Paweł Wolniewicz (dziennikarz, akwizytor). Od niedawna współpracuje z nami również studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej Magdalena Wende oraz Przemysław Maćkowiak – szef Sekcji Historycznej Towarzystwa Miłośników Miasta Lubonia. Nieocenioną pozostaje dla nas również bezinteresowna pomoc Pani Aleksandry Radziszewskiej przy comiesięcznej korekcie tekstów. Nie zapominajmy jednak, że nasze łamy pozostają otwarte dla każdego. Zachęcamy wszystkich do współredagowania z nami gazety. W każdej gazecie musi być bowiem miejsce na wymianę poglądów, debatę czy twórczy spór. W Luboniu na powierzchni ponad 13 km2, mieszka ponad 32 tys. osób, a nas dziennikarzy jest zaledwie kilkoro. Dlatego tak bardzo liczymy na wsparcie z Waszej strony, nadsyłanie zdjęć, filmów, tekstów czy informowanie nas o zaistniałych zdarzeniach. Dla nas bycie w kilku punktach naraz, zawsze we właściwym miejscu o każdej porze dnia i nocy, okazuje się trudne, żeby nie powiedzieć wręcz niemożliwe.

PAULINA KORYTOWSKA
Paulina Korytowska
Paweł Wolniewicz
Paweł Wolniewicz

 

Jan Bylczyński
Jan Bylczyński
Rafał Wojtyniak
Rafał Wojtyniak
WŁADYSŁAW SZCZEPANIAK
Władysław Szczepaniak

Plany na przyszłość i stojące przed nami dylematy

Do tej pory udało nam się zrealizować bardzo wiele pomysłów, co nie oznacza, że nie mamy już żadnych planów na przyszłość. Zdajemy sobie sprawę z tego, że lepiej byłoby dla niektórych, gdyby redakcja „GL” mieściła się w Luboniu (w tej chwili siedziba redakcji mieści się w Mosinie przy ul. Wawrzyniaka 9). Z powodów finansowych niestety na chwilę obecną jest to niemożliwe. Mimo tego, za jakiś czas z myślą o mieszkańcach miasta planujemy jednak wdrożyć dyżury, które pełnilibyśmy w określone dni w wyznaczonym miejscu. Stanowiłoby to ułatwienie zwłaszcza dla osób, które nie są mobilne. Kusi nas również perspektywa organizowania od września bezpłatnych warsztatów dziennikarskich dla uczniów lubońskich szkół, którzy mogliby dzięki temu nabyć stosowną wiedzę i doświadczenie.

Zespół redakcyjny „GL”

Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej wewnątrz
Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej wewnątrz

Redakcja GL

Gazeta Lubońska - niezależne pismo i portal mieszkańców Lubonia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.