Wrzesień w Ośrodku Kultury
12 września świętowaliśmy finał projektu „Luboński mikroświat dla zapylaczy”. W tym dniu nasz mały świat naprawdę rozkwitł. Był spektakl, animacje, warsztaty, gry i zabawy, a także tworzenie własnych poidełek dla zapylaczy. Pszczelarze opowiadali o swoich małych, pracowitych bohaterach, a przy ich stoisku nie zabrakło miodu i ciekawych historii. Plac zabaw zamienił się w prawdziwy plener artystyczny, uczestnicy zajęć plastycznych tworzyli dzieła, pokazując, że inspiracji można szukać wszędzie. Było też miejsce dla Fundacji Masculinum. Jedzenie było obłędne. Takie, przy którym człowiek miał ochotę spróbować wszystkiego i jeszcze wrócić po dokładkę. Natomiast otwarta próba Orkiestry 13 Gryfów zamieniła się we wspólne granie. Do orkiestry dołączyli ci, którzy chcieli spróbować swoich sił, i razem wybrzmiało „We Will Rock You” Queen. Było kolorowo. Było twórczo. Było pysznie. Było muzycznie.
17 września odbyło się Spotkanie Seniorów „Jesienne grzybobranie bez tajemnic”. Nowy rok kulturalny rozpoczęliśmy w jesiennym, grzybowym klimacie. Naszym gościem był grzyboznawca ze Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu, który podczas ciekawego wykładu opowiedział o bezpiecznym grzybobraniu oraz o grzybach, które warto znać. Nie zabrakło pytań, wymiany doświadczeń, słodkiego poczęstunku i przede wszystkim miłej atmosfery.
17 września gościnią pierwszego cyklu spotkań podróżniczych była Zuzanna Puchalska. To był inspirujący wieczór, który zabrał nas w daleką podróż szlakiem Te Araroa – od malowniczego południa po dziką północ. Nasza podróżniczka udowodniła, że ten legendarny szlak można przejść na własnych nogach. Dowiedzieliśmy się, co na szlaku jest naprawdę niezbędne, a z czego bez żalu warto zrezygnować, by lżejszym krokiem iść przed siebie. Usłyszeliśmy próbkę wyjątkowej, nocnej symfonii, która towarzyszy zasypianiu w namiotach pod rozgwieżdżonym niebem Antypodów. Przekonaliśmy się, jak wielką wolność daje podróżowanie. Bez telefonu, za to z ogromną uważnością na piękno i dźwięki dzikiej przyrody oraz na kulturę Maorysów. To była opowieść o podróży w głąb siebie – bo jak mówi Zuzanna Puchalska „w drodze można być samą, ale nigdy samotną”.
Magdalena Baranowska

Gazeta Lubońska – portal mieszkańców Lubonia


