Strona główna / Aktualności / „Truskawkowa wojna” w Luboniu. Tajemniczy wandal niszczy stoiska handlowe
Screenshot

„Truskawkowa wojna” w Luboniu. Tajemniczy wandal niszczy stoiska handlowe

Nietypowa i bulwersująca sprawa od kilku tygodni elektryzuje mieszkańców Lubonia. Właściciele stoisk z truskawkami twierdzą, że od kilku lat padają ofiarą celowych aktów wandalizmu. Nieznany sprawca ma oblewać domki handlowe kwasem masłowym lub substancją o podobnych właściwościach – związkiem wydzielającym wyjątkowo intensywny i trudny do usunięcia zapach. Straty oszacowano już na około 40 tys. zł.

O sprawie głośno zrobiło się po wpisie opublikowanym 15 czerwca przez Agatę Surdyk na jednej z grup mieszkańców Lubonia. W poście poinformowała, że nieznana osoba ponownie zniszczyła domek handlowy znajdujący się na parkingu przy ul. Żabikowskiej.

„Od paru lat ktoś nieustannie próbuje usunąć nas z rynku, niszcząc nasze domki handlowe poprzez polewanie ich kwasem masłowym” – napisała właścicielka stoiska.

Kwas masłowy wydziela bardzo silny odór przypominający woń wymiocin, zjełczałego masła i zgniłego sera. Według poszkodowanych zapach jest tak intensywny, że skażonych domków nie da się skutecznie wyczyścić. W praktyce oznacza to konieczność ich utylizacji.

Pięć zniszczonych domków

Jak wynika z informacji przekazywanych mediom przez właścicieli, tegoroczny incydent nie był pierwszym. W tym samym miejscu przy ul. Żabikowskiej miał zostać zniszczony już trzeci domek handlowy, a dwa kolejne zostały uszkodzone w innych częściach Lubonia w ubiegłym roku. Łączna wartość strat ma wynosić od 35 do 40 tys. zł.

Poszkodowani nie ukrywają frustracji. Podkreślają, że poza stratami finansowymi cierpi również ich reputacja oraz możliwość prowadzenia działalności w szczycie sezonu sprzedaży owoców. W mediach społecznościowych zwrócili się do mieszkańców o pomoc w ustaleniu sprawcy, oferując początkowo 5 tys. zł nagrody za informacje, które doprowadzą do jego identyfikacji.

Policja prowadzi dochodzenie

Sprawa została zgłoszona Komisariatowi Policji w Luboniu. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring i prowadzą czynności mające na celu identyfikację sprawcy. Według informacji przekazywanych wcześniej przez właścicieli stoisk, na jednym z nagrań miał zostać zarejestrowany mężczyzna ubrany w dres, który pojawił się w rejonie stoiska przed zdarzeniem.

O szczegóły postępowania zapytaliśmy Komendę Miejską Policji w Poznaniu. Jak poinformował podkom. Łukasz Paterski, Oficer Prasowy KMP w Poznaniu, w tym roku policjanci odnotowali dwa podobne incydenty na terenie powiatu poznańskiego.

Pierwszy z nich dotyczy właśnie Lubonia. Zawiadomienie wpłynęło 15 czerwca. Właściciel drewnianego domku handlowego przeznaczonego do sprzedaży truskawek poinformował policję, że nieznany sprawca oblał stragan substancją wydzielającą nieprzyjemny zapach przypominający zjełczałe masło lub mleko. Wstępnie straty oszacowano na 10 tys. zł.

Na miejsce skierowano grupę śledczą wraz z technikiem kryminalistyki. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślad chemiczny do badań laboratoryjnych oraz nagrania monitoringu obejmujące miejsce zdarzenia. Jak podkreśla policja, mimo intensywnego zapachu sama konstrukcja drewnianego domku nie została fizycznie uszkodzona.

Drugie zgłoszenie wpłynęło dzień później do policjantów z Kórnika. Dotyczyło ono podobnego przypadku w Kamionkach pod Poznaniem. Zawiadamiający poinformował o zniszczeniu drewnianego straganu poprzez opryskanie go śmierdzącą substancją przez nieznanych sprawców. Do zdarzenia miało dojść kilka dni wcześniej na parkingu przy ul. Mostowej. Również w tej sprawie zabezpieczono monitoring.

Policja nie wyklucza żadnego scenariusza i analizuje, czy oba zdarzenia mogą być ze sobą powiązane.

„Analizujemy te historie. Każda linia dochodzenia jest w tej chwili otwarta, a poszczególne pojawiające się wątki i informacje są weryfikowane” – przekazał podkom. Łukasz Paterski.

Jak podkreślają funkcjonariusze, w obu sprawach trwają czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawcy lub sprawców. W działania zaangażowani są policjanci pionów kryminalnych, którzy intensyfikują czynności operacyjne.

Nagroda wzrosła do 10 tysięcy złotych

Brak przełomu w śledztwie nie zniechęcił poszkodowanych do dalszych działań. 20 czerwca właściciele stoisk poinformowali o podwojeniu nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy. Obecnie wynosi ona 10 tys. zł.

W mediach pojawiają się spekulacje, że za atakami może stać nieuczciwa konkurencja. Takiego scenariusza nie wykluczają sami przedsiębiorcy. Policja zaznacza jednak, że na obecnym etapie postępowania nie można przesądzać o motywach działania sprawcy.

Mieszkańcy proszeni o pomoc

Właściciele stoisk apelują do mieszkańców Lubonia o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu sprawcy. Szczególnie cenne mogą okazać się nagrania z prywatnych kamer monitoringu, rejestratorów samochodowych oraz obserwacje osób przebywających w okolicach parkingu przy ul. Żabikowskiej w dniach poprzedzających zdarzenie.

Sprawa budzi duże zainteresowanie mieszkańców, ponieważ dotyczy nie tylko strat materialnych, ale również poczucia bezpieczeństwa lokalnych przedsiębiorców. Wiele osób liczy, że tym razem śledztwo doprowadzi do wykrycia sprawcy i zakończy serię tajemniczych incydentów, które od kilku lat powracają wraz z sezonem sprzedaży truskawek.

Na dzień 25 czerwca policja nie informowała o zatrzymaniu żadnej osoby ani o postawieniu komukolwiek zarzutów. Funkcjonariusze przypominają jednocześnie, że za przestępstwo zniszczenia mienia Kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Więcej informacji znajdziecie Państwo tutaj: https://www.gazeta-lubon.pl/2026/zarzut-po-zniszczeniu-stoiska/

fot. 1 Tegoroczne zbiory truskawek   fot. Zb. Gazety Lubońskiej

Beata Spychała

Dodaj komentarz