W Krośnie (gmina Mosina) policjant, dzielnicowy z Komisariatu Policji w Luboniu będący poza służbą zatrzymał nietrzeźwego kierowcę. 40-letni mężczyzna miał w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu.
2,5 promila i poważne konsekwencje
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 22 marca 2026 roku, we wczesnych godzinach popołudniowych. Aspirant Mateusz Lulczyński robił zakupy w jednym z lokalnych sklepów, gdy został poproszony o pomoc przez ekspedientkę, która nabrała podejrzeń wobec jednego z klientów. Kobieta wskazała, że klient mógł być pod wpływem alkoholu i przyjechał samochodem. Jak wynika z relacji policji, „nie wiedziała ona jednak, że zwraca się do policjanta”.
Funkcjonariusz nie zlekceważył sygnału. Po chwili zauważył, jak wskazany mężczyzna wraca do zaparkowanego Mercedesa Vito i wsiada za kierownicę. Natychmiast powiadomił swoją jednostkę i ruszył za pojazdem.
Kilka ulic dalej kierowca niespodziewanie się zatrzymał. Policjant wykorzystał prywatny samochód, by uniemożliwić dalszą jazdę i podjął interwencję. Jak podaje policja, „po przedstawieniu się szybko ustalił, że kierowca nie wymaga pomocy medycznej, natomiast wyraźnie czuć od niego było alkohol”.
Mężczyzna próbował jeszcze uciec, jednak został obezwładniony i przekazany patrolowi.
Badanie trzeźwości wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie kierującego. 40-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany, a pojazd odholowano na policyjny parking.
Jak informuje podkom. Łukasz Paterski, „Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości 40-latkowi grozi teraz wysoka grzywna, przepadek pojazdu lub jego równowartości, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.”
Zdarzenie ponownie pokazuje, jak dużą rolę odgrywa reakcja świadków i szybkie działanie. W tym przypadku sygnał od pracownicy sklepu i natychmiastowa interwencja policjanta po służbie zapobiegły niebezpiecznej sytuacji na drodze.
źródło: Gazeta Mosińsko-Puszczykowska


Gazeta Lubońska – portal mieszkańców Lubonia



