Strona główna / Aktualności / Od Święta Niepodległości do wybuchu Powstania Wielkopolskiego

Od Święta Niepodległości do wybuchu Powstania Wielkopolskiego

Pod koniec 2023 roku w uroczystościach upamiętniających 105. rocznicę zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego (1918-1919), jak co roku aktywnie wzięli udział członkowie Towarzystwa Miłośników Miasta Lubonia.

Wybuch Powstania Wielkopolskiego nastąpił formalnie w dniu 27 grudnia 1918 roku w Poznaniu, choć przygotowania do tego zwycięskiego zrywu niepodległościowego trwały od dłuższego czasu. Dodatkowym impulsem stało się odzyskanie Niepodległości 11 listopada 1918 roku na obszarze byłego zaboru rosyjskiego. Wielkopolanie nie pozostali jednak bierni nie tylko w stolicy pruskiej prowincji, ale również w mniejszych ośrodkach chcących dołączyć do kształtującej się niepodległej Ojczyzny. Wydarzenia potoczyły się bardzo szybko.

Tekst oraz opisy zdjęć:

Przemysław Maćkowiak

Prezes TMML

W Narodowe Święto Niepodległości 11 listopada udało się reaktywować retro Pociąg Poznańczyk z oprawą mundurową przygotowaną przez Towarzystwo Miłośników Miasta Lubonia oraz Ostrowską Grupę Rekonstrukcji Historycznej. Już wcześniej, bo w latach 2014-2018 z okazji kolejnych rocznic Powstania Wielkopolskiego do naszego miasta przyjeżdżał parowóz z zabytkowymi wagonami z Wolsztyna. Inscenizacje związane z pociągami Powstaniec oraz Twierdza miały wówczas miejsce na bocznicy Zakładów Chemicznych przy pomniku Siewcy oraz na lubońskim dworcu. Jednak brak zainteresowania władz lokalnych spowodował przerwanie ciągłości przedsięwzięcia, choć przez jakiś czas była ona jedną z historycznych wizytówek Lubonia. Można tylko żałować, że w listopadzie Poznańczyk znalazł się w naszym mieście jedynie przejazdem, a inscenizacje odbyły się na stacjach Poznań Główny, Wola oraz Stęszew   fot. Robert Woźniak

 

Przejazd retro Pociągiem Poznańczyk zorganizowała Parowozownia Wolsztyn przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Nazwa składu została zainspirowana nazwą własną doraźnie sformowanego w warunkach wojennych Pociągu Pancernego nr 11 Poznańczyk wpierającego powstańców na wielu odcinkach frontu. Nosił on taką numerację w latach 1918-1921, potem w międzywojniu była ona dwukrotnie zmieniana. Jedną z niewątpliwych atrakcji wydarzenia było zwiedzanie Muzeum Broni Pancernej na poznańskiej Woli. Co ciekawe na jego ekspozycji plenerowej znajduje się improwizowany Pociąg Pancerny Poznańczyk w wariancie na 1919 rok. Tam też członkowie Towarzystwa Miłośników Miasta Lubonia oraz Ostrowskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznej przygotowali niewielką inscenizację prezentującą potyczkę oddziału powstańczego z wojskiem niemieckim. Na zdjęciu prezentacja umundurowania obu walczących stron konfliktu, z prawej parowóz Tp3-36 z 1913 roku wchodzący w skład muzealnego Poznańczyka   fot. Robert Woźniak

 

I tak to retro Pociąg Poznańczyk dotarł w Narodowe Święto Niepodległości na poznańską stację Wola. Jednak tak to się zagadaliśmy z dziennikarzem TVP Poznań z redakcji Teleskopu – Erykiem Priebe, że zabytkowy pociąg odjechał, osobisty oddział wojskowy pomaszerował samowolnie z pasażerami do muzeum… a my zostaliśmy sami na peronie   fot. Zb. Przemysława Maćkowiaka

 

Miło było dla piszącego te słowa być zaproszonym do wygłoszenia prelekcji w tak doborowym towarzystwie, jakim jest dr Marek Rezler. Spotkanie poświęcone 105. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego zorganizowała 19 grudnia Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu, a odbyło się ono w siedzibie Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli. Dr Marek Rezler, zajmujący się przede wszystkim historią wojskowości oraz dziejami Wielkopolski w dziewiętnastym i dwudziestym wieku, omówił wydarzenia, jakie doprowadziły do wybuchu powstania, zwracając przy tym szczególną uwagę na nastroje ludności zamieszkujących pruską prowincję. Zmierzył się on też nieco prowokacyjnie z powszechnym mitem „o jedynym zwycięskim zrywie nieodległościowym w Wielkopolsce”. Z kolei Przemysław Maćkowiak omówił zagadnienia związane z odtwórstwem historycznym jako formą popularyzowania wiedzy o Powstaniu Wielkopolskim. „Żywe lekcje historii” z barwnymi mundurami, uzbrojeniem, pojazdami stały się kilkanaście lat temu bardzo popularne, trafiając szczególnie do ludzi młodych, zachęcając ich nie tylko do dalszego zgłębiania tematów, ale także poszukiwania rodzinnych pamiątek. Jako przykład posłużyły między innymi współorganizowane przez Towarzystwo Miłośników Miasta Lubonia retro pociągi Powstaniec, Twierdza oraz Poznańczyk z zabytkowym taborem z Parowozowni Wolsztyn. Przedstawione zostało również umundurowanie z początkowego okresu walk oraz po zatwierdzeniu regulaminowych uniformów Wojsk Wielkopolskich. Na zdjęciu w środku dr Marek Rezler, z prawej Katarzyna Pawlak z Biblioteki Pedagogicznej w Poznaniu, z lewej autor w mundurze Wojsk Wielkopolskich z charakterystyczną rogatywką z treflem   fot. Zb. Przemysława Maćkowiaka

 

Tym razem 105. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego obchodziliśmy 27 grudnia w Skalmierzycach oddalonym kilkanaście kilometrów od Ostrowa Wielkopolskiego. Inscenizacja historyczna przygotowana przez Ostrowską Grupę Rekonstrukcji Historycznych oraz Towarzystwo Miłośników Miasta Lubonia przypomniała specyfikę walk o niepodległość na pograniczu dwóch zaborów – rosyjskiego oraz niemieckiego. Pobliskie Szczypiorno znalazło się już 11 listopada 1918 roku w odradzającym państwie polskim. Z kolei status wielkopolskich Skalmierzyc znajdujących się w Cesarstwie Niemieckim po zawieszeniu broni nie był jasno określony. Dochodziło więc do prowokacyjnych potyczek pomiędzy Grenzschutzem, a I Batalionem Przygranicznym Poznańskim. W jednej z nich zginął 27 grudnia 1918 roku około godziny 11.30 dziewiętnastoletni Jan Mertka z Przygodzic pełniący służbę patrolową między Szczypiornem, a Boczkowem. Była to więc pierwsza ofiara dynamicznie rozwijających się wydarzeń, choć jego śmierć miała miejsce kilka godzin przed oficjalnym wybuchem powstania    fot. Zb. Przemysława Maćkowiaka

 

Jak podkreślał burmistrz (organizator przedsięwzięcia) Gminy i Miasta Nowe Skalmierzyce Jerzy Łukasz Walczak „O tym właśnie wydarzeniu, a także o walce oddziałów powstańczych Kompanii Skalmierzyckiej z Niemcami traktował spektakl historyczny, który wystawiono na terenie przykościelnym w Skalmierzycach”. Wśród rekonstruktorów znaleźli się również potomkowie powstańców z oddziału – Chlasty, Bodylskiego, Woźniaka oraz samego Mertki (na zdjęciu z prawej strony). Jednak już wcześniej, 7 listopada w miejscowości urodzenia Jana Mertki w Przygodzicach odbyła się inscenizacja prezentująca przygraniczną potyczkę w pobliżu Boczkowa. Odbyła się ona na terenie Zespołu Szkół Ponadpodstawowych Centrum Kształcenia Ustawicznego, a projekt był realizowany przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego   fot. Przemysław Maćkowiak

 

Z dużym zainteresowaniem wybraliśmy się z młodszą pociechą Michaliną w niedzielny wieczór 17 grudnia na koncert „Wielkopolska GRA! dla muzeum”, odbywający się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Zorganizował go Samorząd Województwa Wielkopolskiego rozpoczynając tym oficjalnie obchody 105. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Ideą przedsięwzięcia było również pozyskanie funduszy na budowę nowoczesnego Muzeum Powstania Wielkopolskiego. Zestaw artystów był doborowy, gdyż w ich gronie znaleźli się między innymi Katarzyna Nosowska, Natalia Przybysz, Piotr Rogucki, Krzysztof Zalewski, czy zespół Muchy. Dyrektorem artystycznym przedsięwzięcia został Andrzej Smolik – wszechstronny muzyk, kompozytor oraz multiinstrumentalista. Wydarzenie poprowadził Piotr Stelmach (z lewej) zajmujący się przed wątpliwą rewolucją w Radiowej Trójce licznymi audycjami związanymi z muzyką alternatywną oraz offową. Obecnie dziennikarz działa w internetowym radiu 357, którego nazwa pochodzi od zbitki cyfr warszawskiego adresu redakcji trójki Myśliwiecka 3/5/7. Z prawej marszałek Województwa Wielkopolskiego Marek Woźniak witający przybyłych na ten wyjątkowy koncert. Artyści zaprezentowali się z jak najlepszej strony i można było posłuchać znanych przebojów w zupełnie nowych aranżacjach   fot. Przemysław Maćkowiak

 

W Sylwestra wybraliśmy się z pociechami Konstancją oraz Michaliną do Lusowa zapalić znicze na grobie głównodowodzącego Powstania Wielkopolskiego, generała broni Józefa Dowbor-Muśnickiego. Pierwszym dowódcą był major Stanisław Taczak, jednak 6 stycznia 1919 roku Naczelna Rada Ludowa wezwała Muśnickiego do objęcia dowództwa. Do Poznania przyjechał on 8 stycznia, a osiem dni później objął powierzone stanowisko. Przede wszystkim kontynuował po poprzednikach sprawną organizację Armii Wielkopolskiej, czyli Sił Zbrojnych Polskich w byłym zaborze pruskim. Po ustaniu działań zbrojnych, a także zwycięskiej wojnie polsko-bolszewickiej (1919-1921) generał najpierw osiadł w podpoznańskim Lusowie, potem w Batorowie    fot. Przemysław Maćkowiak

Redakcja GL

Gazeta Lubońska - niezależne pismo i portal mieszkańców Lubonia.

Sprawdź również

Bezpłatna mammografia 

Profesjonalni elektroradiolodzy, nowoczesny sprzęt cyfrowy i komfortowe mammobusy już od czerwca będą dostępne dla pań …

70-lecie Miasta Luboń – fotorelacja

W sobotę  22 czerwca na ogrodzie Dziennego Domu „Senior-Wigor” świętowaliśmy siedemdziesiąte urodziny miasta. Pełna relacja …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *