Strona główna / Aktualności / Czy wilki odwiedzają Luboń?

Czy wilki odwiedzają Luboń?

Z roku na rok w Polsce rośnie liczebność populacji wilka, którą w ubiegłym roku oszacowano na około 2 000 osobników. Przed dwudziestu laty było ich niecałe 600. To my jesteśmy architektami przyszłości. Budujemy „betonową dżunglę”. Człowiek wybudował wielkie miasta, zawłaszczając siedliska zwierząt. Czy znajdzie się dla nich miejsce? Za wszelką cenę szukają terytorium, by przetrwać w obliczu nowej rzeczywistości, w obliczu ciągle postępujących cywilizacji i urbanizacji. Czy zdajemy sobie sprawę, że dzikie zwierzęta bez nas przetrwają, ale czy my zdołamy przetrwać bez nich…?

Od pewnego czasu do naszej redakcji docierają sygnały zaniepokojonych mieszkańców Lubonia o pojawiających się w mieście i jego najbliższej okolicy wilkach. Podobno ostatnio widziano je na ul. Topolowej w Lasku. W Polsce wilk należy do gatunków zwierząt ściśle chronionych, co oznacza, że nie wolno ich zabijać, okaleczać, chwytać, płoszyć lub niepokoić. Korzyści z obecności wilków w przyrodzie są niepodważalne. Regulują one ilość zwierzyny w ekosystemie. Wilki na obszarze swojego występowania (duże kompleksy leśne) narażone są na coraz częstsze kontakty z ludźmi, zwłaszcza w pobliżu dużych miast. Jednakże drapieżniki unikają obecności człowieka i nie stanowią zagrożenia dla ludzi, ponieważ wilk nie traktuje ludzi jako zdobycz. Nieliczne przypadki agresywnych zachowań tych zwierząt w odniesieniu do człowieka były spowodowane wścieklizną lub reakcjami obronnymi wilków w przypadku ich osaczenia lub zagrożenia. W sytuacji bezpośredniego spotkania wilka w terenie należy zachować ostrożność i nie podejmować gwałtownych ruchów lub działań. Przy takim spotkaniu zarówno człowiek, jak i wilk są zaskoczeni. Wówczas najlepiej zachować spokój i poczekać, aż wilk się oddali. Oczywiście sygnałów od zaniepokojonych mieszkańców, bynajmniej nie należy lekceważyć i stąd apel do właścicieli psów spacerujących z nimi, zwłaszcza na terenach zielonych naszego miasta, żeby zachowali ostrożność i trzymali je na smyczy (szerzej czytaj w marcowym, papierowym wydaniu „GL”).

PAW

fot. Wikipedia.pl

Paweł Wolniewicz

Jeden komentarz

  1. Bardzo dobry artykuł! I dobra wiadomość 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.