Strona główna / Aktualności / Ukryte na wieży

Ukryte na wieży

Znajdują się na wysokości 20 m. Gdy pracują, poziom natężenia dźwięku wynosi ok. 115 dB. Wybijają godziny, zachęcają do modlitwy, obwieszczają kościelne wydarzenia – słyszymy je doskonale, choć ich nie widzimy.

 

W zimowej szacie (z prawej dzwon poniemiecki)
fot. Rafał Wojtyniak

 

Na wieży kościoła św. Barbary od wielu lat wiszą dwa dzwony. Mniejszy znajduje się tutaj od początku istnienia kościoła – wtedy jeszcze ewangelickiego. Posiada napisy w języku niemieckim: „Franz Schilling in Apolda goss mich 1909” (producent, miejsce i rok odlewu) oraz „Kommt, denn es ist alles bereit. Lukas 14,17” („Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe”) – cytat z ewangelii św. Łukasza, odczytywany podczas mszy na początku listopada. Na dzwonie znajdują się również symbole: kielich, krzyż, kotwica a na nich księga z napisem „Die heilige Schrift” (Pismo Święte).

 

Symbole na poniemieckim dzwonie.
fot. Rafał Wojtyniak

 

Wokół krawędzi górnej dzwonu widoczne są kwiaty oraz numer seryjny – 4862. Dzwon ma 70 cm średnicy i tyle samo wysokości, a umieszczony obok młotek wybija na nim pełne godziny. Organista Robert Napieralski dodaje, że tonem uderzeniowym dzwonu jest dźwięk c2.

Franz Schilling od 1868 roku był ludwisarzem w firmie swojego szwagra Carla Richarda Emila Ulricha. W 1877 roku został wspólnikiem („Carl Franz Ulrich”), a w następnym roku przejął firmę. Od 1878 do 1911 roku odlał 5457 dzwonów. Zakład ludwisarski znajdował się w miejscowości Apolda w Niemczech, w kraju związkowym Turyngia (400 km od Lubonia). Ze względu na prawie 300-letnią tradycję ludwisarstwa, Apolda nazywana jest często miastem dzwonów (Glockenstadt). (źródło: Wikipedia)

 

Fragment gazety „Posener Neueste Nachrichten”
ze zbiorów Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej

 

W gazecie „Posener Neueste Nachrichten” z dnia 7 grudnia 1909 roku, zapisanej niemieckim gotykiem, czytamy: „Wczorajszą inaugurację poprzedziła konsekracja dzwonów w sobotę o godzinie 7. Kongregacja zgromadziła się przy kościele od strony rynku i pod gołym niebem miejscowy pastor Schatz wygłosił przemówienie oparte na słowach: «Ziemio, ziemio, ziemio, słuchaj słowa Pańskiego!» (Jr 22,29), «Przyjdźcie, wszystko jest gotowe» (Łk 14,17) a zbór odpowiedział: «Pójdziemy do domu Pańskiego!» (Ps 122[121]). Następnie dzwony dzwoniły przez trzy godziny, a ich dźwięk po raz pierwszy zabrzmiał w kraju.” (kongregacja, zbór – wspólnota wiernych kościoła protestanckiego)

Czy na wieży faktycznie było kilka ewangelickich dzwonów? A może to tylko dziennikarskie ubarwienie?

Większy dzwon zawieszony centralnie ma polskie pochodzenie, o czym świadczy napis: „R.P. (roku pańskiego) 1936. Chrystusowi Królowi ofiarowała parafja św. Barbary w Żabikowie”. Powyżej napisu znajduje się postać Chrystusa stojącego na kuli ziemskiej, z rozpostartymi ramionami, sercem na piersi, w aureoli i koronie na głowie.

 

Postać Chrystusa na polskim dzwonie
fot. Rafał Wojtyniak

 

Ówczesny administrator parafii św. Barbary, ks. Franciszek Kowalczyk, w sierpniu 1936 roku pisał: „Parafja nasza dotychczas dzwonu nie posiada, jest to tym bardziej przykre, gdyż co niedzielę słyszymy głos dzwonu z miejscowego kościoła protestanckiego wzywający nielicznych Niemców na nabożeństwo. Toteż w porozumieniu z parafją postanowiłem kupić dzwon i to w firmie Białkowski w Poznaniu. Dzwon ten ma mieć wagi 330 kg, ulany na ton H. Dzwon ten zamierzam umieścić w tymczasowej dzwonnicy, która ma stanąć na dwu morgowej parceli, która jest własnością parafji tuż obok kaplicy Sióstr Służebniczek. Koszta dzwonu i dzwonnicy zamierzam pokryć z ofiar ofiarodawców i wenty na ten cel urządzonej. Poświęcenie dzwonu projektowane jest na niedzielę Chrystusa Króla to jest 25. października b.r.”. Lokalny rzeczoznawca dodał: „Projektowany na nowy dzwon strój h1 jest prawidłowy. Dzwon ten winien być ulany w profilu średnim.”. (źródło: archiwum parafii św. Barbary)

Warto wspomnieć, że po Soborze watykańskim II, uroczystość Chrystusa Króla przeniesiono z ostatniej niedzieli października na ostatnią niedzielę roku liturgicznego (druga połowa listopada) a nazwę uroczystości zmieniono na „Chrystusa Króla Wszechświata”.

W gazecie „Kurier Poznański” z dnia 30 października 1936 roku, czytamy: „W ubiegłą niedzielę odbyła się piękna uroczystość poświęcenia dzwonu, który został zawieszony w specjalnie wybudowanej wieży. Ks. proboszcz Kowalczyk przemówił do zebranych parafjan a następnie dokonał aktu poświęcenia dzwonu, ofiarowanego przez parafjan. Święto Chrystusa Króla obchodzono w tutejszej parafji bardzo uroczyście. Parafjanie przyozdobili pięknie domy i ulice. Akademję zagaił ks. proboszcz Kowalczyk. Referent Katolickiego Stowarzyszenia Robotników wygłosił treściwy referat. Następnie wyświetlano przezrocza.”

Dzwon ma średnicę 81 cm i 77 cm wysokości. Został odlany przez Antoniego Białkowskiego – mistrza mosiężnictwa, który w 1901 roku założył odlewnię dzwonów kościelnych w Poznaniu przy ul. Strumykowej (obecnie ul. Sikorskiego). Zapewniał, że jest kontynuatorem i spadkobiercą Adama Huldego, który otwarł warsztat ludwisarski w 1621 roku. W 1908 roku w Poznaniu oraz 1929 roku w Nicei, otrzymał złote medale za swoje wyroby. (źródło: „Wilda: Dzielnica Poznania 1253-1939”, Magdalena Mrugalska-Banaszak) Jego ludwisarnia była jedną z najsłynniejszych odlewni w czasach II Rzeczpospolitej. Dzwony Białkowskiego zamawiano najczęściej dla kościołów wielkopolskich, choć kupowane były również do świątyń Polski centralnej, Pomorza Środkowego, a nawet – Małopolski. (źródło: „Zeszyty Swarzędzkie”, rok 2013, nr 4)

 

1- siedzisko, 2- jarzmo łamane, 3- korona
fot. Rafał Wojtyniak

 

Nie wiadomo kiedy dzwon trafił z tymczasowej dzwonnicy na wieżę. W książce „Dzieje Ziemi Lubońskiej – Historia Lasku, Lubonia i Żabikowa od czasów najdawniejszych do utworzenia miasta” Izabelli Szczepaniak, czytamy: „5 sierpnia 1928 r., mieszkańcy całego Żabikowa z radością powitali utworzenie nowej parafii katolickiej, pod wezwaniem Świętej Barbary, którą w tym czasie wydzielono z wielkiej parafii wirowskiej. Do dyspozycji parafian oddano wówczas opuszczony już przez pastora zbór ewangelicki, konsekrowany jako kościół katolicki.” Niestety żadne źródło pisane ani Siostry Służebniczki Maryi czy parafia św. Barbary, nie potwierdzają tych informacji. Gdyby kościół ewangelicki był własnością katolików przed 1936 rokiem, to mogliby oni wykonać stosowne pomiary jeszcze przed odlaniem dzwonu, aby pasował do istniejącej już konstrukcji. Co prawda dzwon zmieścił się w oknie wieży kościelnej (jedyny rozsądny dostęp na to piętro) oraz w największym stalowym siedzisku wewnątrz, ale cybanty (obejmy scalające dzwon z jarzmem) nie były w stanie objąć oryginalnego jarzma prostego. Miało ono zbyt dużą grubość. A konstrukcja dzwonu nieco inna niż poniemieckiego, uniemożliwiała zastosowanie cybantów o innym rozstawie. Dlatego jarzmo zostało przewiercone w kilku miejscach, a cybanty poprowadzone wewnątrz.

 

Zmodyfikowane oryginalne jarzmo proste
fot. Rafał Wojtyniak

 

Powyższe modyfikacje świadczą o tym, że na etapie projektowania dzwonu nie było dostępu do wieży kościelnej lub nikt nie myślał, aby go tam w przyszłości umieścić. Katolicy otrzymali kościół ewangelicki dopiero w 1945 roku.

Na wieży zachował się oryginalny, siedmiokilogramowy młotek niegdyś wybijający godziny oraz jarzma nitowane o masie 33 i 50 kg. Są to jarzma proste, które z czasem zostały wymienione na jarzma łamane.

 

Dwa jarzma proste oraz jedno łamane spoczywające pod dzwonami
fot. Rafał Wojtyniak

 

Młotek – teraz już tylko jako eksponat
fot. Rafał Wojtyniak

 

Aby dopasować koronę dzwonu do metalowego jarzma, stosuje się drewniane przekładki. Na najmniejszym, trzecim jarzmie prostym, pozostała przekładka z wycięciami, które nie pasują do koron obu dzwonów. Każde jarzmo ma inną długość, co jednoznacznie określa, do którego siedziska może zostać wykorzystane. Mało kto zdaje sobie sprawę, że na wieży jest miejsce na trzeci dzwon.

Czy najmniejsze siedzisko było już przygotowane pod skradziony przez ewangelików podczas II wojny światowej dzwon z kościoła św. Jana Bosko?

Rafał Wojtyniak

Rafał Wojtyniak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.