Black Friday - Stary Browar Poznań

Sprzedaż nieruchomości z wolnej ręki - Grupa Rolnik

Berdychowski Volkswagen -  id5

Strona główna / Aktualności / Bomba ekologiczna

Bomba ekologiczna

Wąski przesmyk wzdłuż torów kolejowych po wschodniej ich stronie, na odcinku od wiaduktu kolejowego w ul. Powstańców Wielkopolskich do ul. Krótkiej oraz tzw. górkę przy torowisku między ulicami Krótką, a Chopina niektórzy lubonianie upodobali sobie jako dzikie wysypisko śmieci (należy wspomnieć, że nasze miasto jest objęte zbiórką śmieci oraz ich segregacją).

Temat powraca niczym bumerang. Nie po raz pierwszy sygnalizujemy na naszych łamach o istnieniu dzikich wysypisk śmieci w naszym mieście. Teren zamknięty PKP ciągnący się na północ od wiaduktu kolejowego w ul. Powstańców Wielkopolskich przypomina wysypisko śmieci stanowiące „bombę ekologiczną z opóźnionym zapłonem” dla środowiska, przechodniów oraz okolicznych mieszkańców. Można tu znaleźć coraz więcej plastikowych butelek po napojach chłodzących oraz szklanych po alkoholu, szklaną stłuczkę, mnóstwo worków ze śmieciami domowymi, porzucone meble, części i elementy pochodzące z warsztatu samochodowego, izolacje kabli energetycznych, hałdy żużla i gruzu oraz rury betonowe służące niegdyś do budowy kanalizacji burzowej. Porzuconych tu gratów i odpadów komunalnych z dnia na dzień przybywa, niestety, nasze apele o posprzątanie tego terenu przypominają głos wołającego na puszczy… Gospodarz terenu czyli PKP ostatnio sprzątał ten teren przed ponad trzema laty (kwiecień 2019).

W czasie suszy zdarza się, że wybuchają tu pożary i muszą interweniować jednostki Straży Pożarnej. W drugiej dekadzie lutego służby PKP przystąpiły do czyszczenia ciągnącego się wzdłuż torów rowu odwadniającego. Przez lata wrzucano do niego śmieci (szmaty, plastik, szklane butelki, żużel, folie), które utrudniały pracę czyszczącym. Niestety część wydobytych z rowu śmieci nie została do dziś uprzątnięta i zdążyła zarosnąć zielskiem. Szkoda, bowiem teren ten mógłby stanowić oazę zieleni będącą naturalnym, przytorowym ekranem izolacyjnym. Jak się dowiedzieliśmy luboński magistrat zwrócił się do właściciela omawianego terenu o niezwłoczne jego posprzątanie.

tekst i foto: Paweł Wolniewicz

Na dzikim wysypisku istniejącym od wielu lat można znaleźć m.in. izolacje kabli energetycznych, części samochodowe, gruz oraz stare monitory, meble i armaturę sanitarną. W zaroślach zalegają setki plastikowych i szklanych butelek
fot. Paweł Wolniewicz

Paweł Wolniewicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.